piątek, 2 maja 2014

2 wpis-spotkanie

Witaj,
Dziś tyle się zdarzyło że jestem bardzo zmęczona ale i tak opiszę cały dzień.
Wstałam dziś rano o 10:00 i jak zwykle się umyłam i założyłam wygodne, luźne ubrania i zaczęłam sie pooli szykować, bo wyiad miał być o 16:30. Zadzoniłam do Jane i gadałyśmy tak przez pół godziny. Następnie ybrałam fryzure i pomyślałam że zrobię sobię kłosa.(warkocza francuskiego) Zjadłam śniadanie i zaczęłam się ubierać. Splotłam warkocza i zamówiłam taksówkę bo mama musiała być od rana w studiu, a na nieszczęście padał deszcz więc wzięłam płaszczyk. Weszłam do budynku i skierowałam się w stronę rejestri. Wiedziałam gdzie iść bo już kiedyś tam byłam. Gdy powiedziałam pani za ladą, że jestem Mary, córka pani Rawlison pani za ladą od razu mnie poznała i tylko się uśmiechneła po czym pokazała mi ręką wnktórą stronę mam iść. Gdy weszłam przez wielkie drzwi ujrzałam pare metrów przede mną całe R5 rozmawiające z moją mamą. Najwyraźniej się spóźniłam ponieważ już były poustawiane kamery i wszyscy siedzieli na swoich miejscach. Po cichutku weszłam do studia i przywitałam się z panem  przy kamerze. Był to pan Walkness ale ja wolałam mówić do niego wójku, bo po śmierci mojego ojca bardzo nam pomagał w sytuacji rodzinnej. Jest on najlepszym przyjacielem mojej mamy z liceum i coleg'u (sorry ale nie wiedziałam jak to się pisze^^~Marta :x ). On mnie powitały tylko skromnym Hej i odrazu popatrzył w kamere bo musiał się skupić na kręceniu. Przez cały program aż do przerwy gapiłam się na R5 jakby na 8 cud świata. W czasie 15 minutowej przerwy podeszłam do R5 przywitać się. Z wszystkimi się pokolei przywitałam i powiedziałam że jestem córką Katie (tak się nazywałam moja mama). Najbardziej przyjazną okazała się Rydel. Ross się jakoś dziwniena mnie patrzył a to jemu najbardziej chciałam zaimponować, Ell wygłupoał się z Rocky'im, a Riker coś patrzył w telefonie. Rydel powiedziała że nie długo będą robili koncert w Californii. Powiedziałam jej że oczywiście z przyjemnością przyjde na ich koncert. Nie wiem czemu ale jak z nimi gadałam zachowywałam się jak ze znajomymi. To było poprostu za piękne uczucie żeby powiedzieć im że ih kocham jestem ich wielką fanką i poprosić ich o autografy. Druga część wywiadu zleciała szybko i tak pożegnałam się z zespołem po czym pojechałam z mamą do domu. Gdy wróciłam i chciałam odwiesić płaszcz do szafy wypadła mała karteczka. Pomyślałam że to jakiś śmieć więc rzuciłam ją na biurko bo nie chciało mi się podchodzić do kosza na drugim końcu pokoju. Byłam tak padnięta, że tylko zdjęłam buty i poszłam spać.

○●○●○●○●○●○●○●○●○●○●○●○●○●○●○●○●○●○●○●○●○●○●
Okej mamy już drugi wpis. Bardzo lrzepraszam za błędy ale pisze na telefonie. :s Chce wam też uświadomić że ona ten pamiętnik pisze wieczorem ale nie chciało mi się już pisać. Przy okazji piszcie też jak spędzacie majówkę. Bo ja pół chora leże w łóżku :c 
~Marta :x

PS: Jeśli będą 4 komentarze to wstawiam kolejny już dziś wieczorem. ;)

3 komentarze:

  1. Fajny ten drugi wpis. Bardzo mi sie podoba. Fajnie by bylo gdybys je troche rozwijala...ale to Twój blog wiec Ty na nim rzadzis xD czekam oczywiscie na next
    Pozdrawiam
    ~Julka~
    P.S. zapraszam do siebie http://r5-my-lovestory.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Może bede rozwijac jeszcze nie wiem. Chetnie wpadne na twojego bloga ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ej...minął ponad miesiąc i nie ma następnej notki :(
    Ja tu czekam! XD
    Chce wiedzieć co będzie na tej karteczce, chociaż to chyba oczywiste :P
    <3

    OdpowiedzUsuń